Otchłań

Otchłań sięgnęła również po świątynie warszawskie: runęły więc średniowieczne kościoły Panny Marii i Sw. Marcina, obok nich zaś i późniejsze: Sw. Jacka, Sw. Ducha, pojezuicki, Sw. Józefa, Sw. Krzyża i Sw. Aleksandra. Ten sam los podzieliły i pomniki Stolicy. Na zawsze - zdawałoby się - zrośnięta z miastem Kolumna Zygmunta zasłała swymi szczątkami bruk placu Zamkowego, a sprzed ruin Pałacu Staszica znikł już bezpowrotnie Trvaldsenowski pomnik Kopernika. Kilka kieliszków dobrego wina wypitych u przyjaciela wytworzyło wokół mnie aurę pogodnych przypomnień i wywołało - niby słynna madeleinka Proustowska - nieco zamglony, ale uroczy obraz wczesnego dzieciństwa, a przede wszystkim okoliczności związanych ze świętami Bożego Narodzenia. Trzeba zaś wiedzieć, że podczas każdej naszej wieczerzy wigilijnej przed nakryciem ojca stała pękata a omszała butelka tego szlachetnego trunku, kupowana kilka dni wcześniej przez matkę - której nieraz towarzyszyłem w tych wyprawach - w odwiecznej Fukierowskiej winiarni na Rynku Staromiejskim.

Wojna .