Oręż do walki
W ostatnich trzystu latach (1655-1944) stoczono o jej posiadanie siedemnaście zaciekłych bojów, przy czym aż dziesięciokrotnie miasto odczuło na sobie grozę bezpośredniej walki, trzykrotnie zaś w ciągu półtora wieku (1794-1830-1944) samo podniosło oręż do walki z najeźdźcą. Wszystkie jednakże zniszczenia i wszystkie rany, które odniosło w tych bojach, nie dadzą się w ogóle porównać z ogromem zniszczeń tegorocznych. Wystarczy powiedzieć, że z dwudziestu tysięcy jego budynków runęło około piętnaście tysięcy; że nie ma bodaj ani jednej ulicy, która by nie była rumowiskiem; że milion jego mieszkańców rozDroszyło się po świecie, pozostawiając za sobą dorobek całego swego życia, a co więcej - takiż dorobek dziesiątków pokoleń wcześniejszych... Pomiędzy stratami Stolicy są takie, które dadzą się wyrównać - oczywiście wyrównać miliardami złotych i dziesiątkami lat pracy - są jednakże i takie, których żadne pieniądze i żadna praca naprawić i wygładzić nie zdołają. Straty ludzi i straty wartości kulturalnych.
Wojna .