Historia

- Dziwił się temu i mój ojciec. To zdziwienie zaś wyraził nawet w osobnej fraszce Do Artura: - A to paradne - zaśmiał się Napierski. - Jakaż to jednak osobliwa trójca poetycka: autor Rodu ludzkiego, autor "El mole rachmim" i autor Pieśni o księciu Józefie! - Na Kanonii można znaleźć jeszcze osobliwsze sąsiedztwa. Pod dziesiątym mieszkał na przykład miodo-usty Jan Paweł Woronicz, onże "Jeremiasz Polski", a pod dwunastym poeta-mumia, ksiądz Jan Albertrandi, pierwszy redaktor "Zabaw Przyjemnych i Pożytecznych", a ponadto suchy jak pieprz tłumacz wierszy Russa (ale Jana Chrzciciela!) oraz Fryderyka Wielkiego. Pożegnawszy się z cichą Kanonią i powoli przeszedłszy szarą i smutną Jezuicką (tu cichy szept: "Skarga...") znaleźliśmy się wreszcie u wylotu Rynku Staromiejskiego. Było to, mówiąc nawiasem, miejsce najdokładniej mi znane, ponieważ przez jeden rok akademicki (1930/ 1931) mieszkałem na pierwszym piętrze kamieniczki stojącej na rogu Jezuickiej i Celnej, do woli przypatrując się wtedy wszystkiemu, co działo się tam rano albo późnym wieczorem.

Wojna .